Katolicka Protekcjonalność – Jak się pozbyć gada

English version here.

Jak obiecywałem jakiś czas temu – oto polska wersja poradnika jak usunąć katolicką protekcjonalność.

Od czasu do czasu zdarzy nam się spotkać katolika (lub w ogólności chrześcijanina), który potraktuje Twój brak wiary w bóstwa lub (nadnaturalna) wyższą siłę z konkretną dawką protekcjonalności.

Wymienić można wiele przykładów takiego traktowania, na przykład stwierdzenie, że tak na prawdę tylko gniewasz się na Boga za coś złego co przytrafiło Ci się w przeszłości, lub że miałeś okropne, nieszczęśliwe dzieciństwo a Twój ateizm to manifestacja Twojego gniewu na ojca/matkę, lub że mówisz, że nie wierzysz w Boga by móc grzeszyć ile wlezie ale tak na prawdę, w głębi serca ciągle wiesz, że On istnieje.

Lecz być może najbardziej podłą, obsceniczną i protekcjonalną ze wszystkich ich zagrywek jest stwierdzenie, że może i nie wierzysz teraz, ale na pewno zwrócisz się do Boga w swojej ostatniej godzinie. Coś w rodzaju alternatywnej werbalizacji “Jak trwoga to do Boga”.

6018f-ferrarimorente

Jako, że istnieją sposoby by walczyć z pozostałymi zarzutami, ten jeden konkretny niestety odbiera mowę i pozostawia bezbronnym – nie możesz im udowodnić, że nie zwrócisz się do Boga. To ich obowiązek – to na nich spoczywa ciężar dowodu swoich twierdzeń ale bądźmy szczerzy – żadnego z nich nie obchodzi to nawet odrobinę.

Być może jest to część jakowegoś mechanizmu obronnego, który staje się wyjątkowo istotny gdy chodzi o najbliższą rodzinę, która to nie podziela wierzeń teisty. Wyobraźcie sobie tylko – Twoje ukochane dziecko, siostra, brat lub ktokolwiek – przychodzi i mówi Ci, że on/ona/ono nie wierzy w Boga. Nieuchronnie rodzi się w Tobie świadomość faktu, że ich dusze są stracone, będą cierpieć i na wieki smażyć się w piekle i że nie spędzisz z nimi wieczności w niebie. Sam ten fakt to często zbyt wiele jak na barki owych wierzących więc po prostu odrzucają ową świadomość. Rodzi się dysonans poznawczy pomiędzy tym, co właśnie usłyszałeś i pomiędzy tym, w co wierzysz.  Przekonujesz więc sam siebie, że to tylko kaprys, że to tylko bunt (mimo, że dziecko ma 40 lat, szczęśliwą rodzinę, dobrą pracę i ogólnie dobrze im się wiedzie i nie ma się przeciw czemu buntować), że ostatecznie i tak zwróci się do Boga więc nie będą od Ciebie rozdzieleni w niebie (mimo, że wiele z 38 000 odłamów Chrześcijaństwa, wliczając w to Katolików i Protestantów) akceptuje słowa Jezusa o tym, że w niebie nie będzie rodziny, mężów, żon – nic z tych rzeczy).

I to jest to miejsce, w którym wkracza protekcjonalność – odmawiają zaakceptowania Twojej decyzji jako dorosłej, dojrzałej osoby, odmawiają zaakceptowania Ciebie takim, jakim jesteś w co (nie)wierzysz JEDYNIE dlatego, że nie chcą się źle czuć. Nie jest to tylko protekcjonalne, ale również egoistyczne i aroganckie.

Nie wierzą Twoim słowom, przekoują samych siebie, że wiedzą lepiej od Ciebie w co wierzysz i że nawet jeśli teraz tak myślisz, to ostatecznie i tak wrócisz do Boga, nawet jeśli będzie to w Twojej ostatniej godzinie. Ta ocena to ocena Ciebie jako tchórza – teraz jesteś butny i odważny lecz kiedy przyjdzie kryska na matyska, z płaczem pobiegniesz do swojego niebiańskiego tatusia, z ogonem podwiniętym pomiędzy nogami, prosząc o przebaczenie, łaskę i miłość.

Jak by na to nie patrzeć – jest to protekcjonalne. Protekcjonalne jak (nomen omen) diabli.

Czy istnieje sposób by sobie z tym pordzić? Cóż – tak jakby. Zacytujmy Katechizm Kościoła Katolickiego Douay z 1649r.

Rozdz . XIX . Grzechy przeciwko Ducha Świętego wyjaśnione
Pyt. 915 . Ile jest grzechów przeciwko Duchowi Świętemu ?
Odp. Sześć: Rozpaczać albo wątpić w Zbawienie (Łaskę Bożą), Domniemanie Miłosierdzia Bożego (grzeszyć zuchwale w nadziei Miłosierdzia Bożego) , kwestionować uznaną Prawdę ( Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej), zazdrościć innym duchowego dobra (Bliźniemu Łaski Bożej nie życzyć lub zazdrościć), uparcie trwać w grzechu (Przeciwko zbawiennym natchnieniom mieć zatwardziałe serce) i brak skruchy aż do śmierci (Odkładać pokutę aż do śmierci).

Pyt. 916 . Co znaczy rozpaczać albo wątpić w Zbawienie?
Odp.  To znaczy nie ufać w miłosierdzie i moc Boga jak również w cnoty Jezusa Chrystusa,
tak jakby nie były one wystarczające by nas zbawić. To był grzech Kaina kiedy powiedział: “Zbyt wielka jest kara moja, abym mógł ją znieść.” (Wj 4:13), i Judasza: “Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną”. Lecz oni odparli: “Co nas to obchodzi? To twoja sprawa”. 5 Rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się.” Mt 27:4-5.

(komentarz polski: Ktoś na przykład nie chce dać się skłonić do pokuty za grzechy, bo uważa, że dla niego nie ma już litości. Stan taki nazywamy rozpaczą. Jako że grzech ten zamyka drogę do zbawienia, jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu. Tak samo jest, gdy ktoś dobrowolnie wątpi, że łaska Boża może go ocalić. )

Pyt. 917 . Co to jest domniemanie Bożego miłosierdzia?
Odp. Głupia pewność Zbawienia  bez życia dobrego, bez troski by zachowywać przykazań, przykładowo tacy ludzie, którzy myślą, że będą zbawieni jedynie przez wiarę, bez dobrych uczynków. (rodzaj zaczepki w stronę Protestantów, względnie nawiązanie do konfliktu Piotra i Pawła; przyp: A.Z).

(komentarz polski: To pierwszy z grzechów przeciw Duchowi Świętemu, tak jak podają nasze popularne katechizmy. Bywają tacy ludzie, którzy mówią: “Dlaczego mam pokutować w tak młodym wieku? Jak się zestarzeję, to się będę dużo modlił, a Pan Bóg jest miłosierny, to mi na pewno wybaczy”. I tak bardzo często dopuszczają się bardzo ciężkich grzechów, w nadziei, że Pan Bóg im wybaczy, bo jest miłosierny.
Nie wolno jednak zapominać, że Bóg jest także sprawiedliwy, bo za dobre wynagradza, a za złe karze. Żaden dobry uczynek nie pozostaje bez nagrody i żaden zły bez kary.
Grzeszyć, dlatego, że Bóg jest miłosierny, jest równoznaczne z ubliżaniem Mu i lekceważeniem Jego dobroci.)

Pyt. 918 . Co znaczy kwestionować uznaną Prawdę?
Odp.  Z uporem maniaka argumentować przeciw uznanym punktom wiary lub wchodzić w drogę naszemu Panu przez kucie kłamstw i oszczerst, jak to czynią Heretycy gdy nauczają ignorantów, że Katolicy czczą obrazki jako Boga i że oddają Aniołom i Świętym cześć, która należy się Bogu, a także, że Papież za nasze pieniądze daje nam przyzwolenie i wymówkę by grzeszyć jak nam się podoba – co wszystko jest tak wielkim kłamstwem, że nie masz nad nie większego.

(komentarz polski: Są tacy ludzie, którzy oszukują swoje sumienie. Mówią np. “Ja w Boga wierzę, nikomu nic złego nie robię, wierzę w to, czego uczą w Kościele, ale za nic nie uwierzę, by Bóg mógł być tak surowy, żeby mnie karać za to, że żyję bez ślubu”. Jeśli ktoś utwierdza się w takim stanie, przeżyje całe życie w grzechu śmiertelnym i w końcu umrze bez pokuty i żalu. Wiadomo, że śmierć w takim stanie oznacza potępienie wieczne.)

Pyt. 919 . Co znaczy zazdrościć innym duchowego dobra?
Odp.  Smucić się i narzekać na czyjś wzrost w wierze i cnocie; jak przykładowo członkowie sekt zdają się czynić gdy szydzą i boleją nad częstymi postami, modlitwami, ucztami, pielgrzymkami, dawaniem jałmużny, ślubami i zakonami w Kościele Katolickim, nazywając je przesądami i głupotą gdyż w swoich kościołach nie mają żadnych takich form praktykowania pobożności.

(polski komentarz: W Starym Testamencie mamy przykład króla Saula, który zazdrościł Dawidowi łaski i upodobania Bożego. Zazdrościł do tego stopnia, że usiłował go zabić. Tymczasem łaska Boża jest dobrowolnym Bożym darem i powinniśmy być wdzięczni Bogu, że Swoich łask użycza nam i naszym bliźnim.)

Pyt. 920 . Co to znaczy uparcie trwać w grzechu?
Odp. To umyślne trwanie w nieprawości, podążanie od grzechu do grzechu mimo wystarczającym instrukcjom i upomnieniom.

(polski komentarz: Przypuśćmy, że ktoś popadł w grzechy śmiertelne. Brnie z jednego grzechu ciężkiego w drugi. Ale Boże miłosierdzie chce go ratować, bo może ktoś modli się za niego. Pan Bóg przypomina wtedy takiemu grzesznikowi o nagrodzie i karze wiecznej, czasem stawia na jego drodze kogoś, kto go wzywa do opamiętania. Wszystko na próżno. Grzesznik taki prawie siłą tłumi w sobie myśli o Bogu i życiu wiecznym, bo na przykład chce zaimponować swojemu bezbożnemu towarzystwu albo boi się, że będzie musiał zrezygnować z popełniania takiego czy innego grzechu, do którego już jest mocno przywiązany.
Zresztą powody mogą być różne. Jednak uporczywe odrzucanie myśli o pokucie, prowadzi do zatwardziałości sumienia i w efekcie do śmierci w grzechu śmiertelnym.)

Pyt. 921 . Jak pokazać zło tego grzechu?
Odp.  Z Hebr 10:26-27 “26 Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu pełnego poznania prawdy, to już nie ma dla nas ofiary przebłagalnej za grzechy, 27 ale jedynie jakieś przerażajaące oczekiwanie sądu i żar ognia, który ma trawić przeciwników.”

Pyt. 922 . Czy jest jeszcze jakiś inny tego dowód?
Odp.  Spośród 2 Pet. ii . 21 . ” Lepiej bowiem byłoby im nie znać drogi sprawiedliwości, aniżeli poznawszy ją odwrócić się od podanego im świętego przykazania.”

Pyt. 923 . Co to znaczy brak skruchy aż do śmierci?
Odp.  To znaczy umrzeć bez spowiedzi lub żalu za nasze grzechy, jak ci, o których mówią: “Twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy.” (Dz 7:51) oraz jak człowiek, o którym Hiob mówi: “Oddal się – mówili do Boga – nie chcemy znać Twoich dróg.”

(polski komentarz: Iluż to się zawiodło i przegrało swoje życie na wieki, bo liczyli na to, że dopóki śmierć jest daleko, to można grzeszyć. “Jak śmierć będzie blisko, to się nawrócę” – mówili sobie. A tymczasem śmierć przyszła niespodziewanie, wcale nie czekała na starość ani chorobę. Pomyślmy, iluż to ludzi wychodzi rano w zdrowiu ze swego domu, by do niego już nigdy nie wrócić. Śmierć przychodzi nagle i niespodziewanie: zawał serca, wylew krwi do mózgu, wypadek… Przyczyn może być mnóstwo. Jakże bardzo oszukują się ci, którzy nawet nie pomyślą o pokucie za swoje grzechy, bo liczą na to, że będą żyć długo… A tymczasem ona przyjdzie jak złodziej, kiedy się jej nikt nie spodziewa i nie ma czasu na nawrócenie w ostatniej chwili.
Grzechy przeciw Duchowi Świętemu są wyjątkowo niebezpieczne, bo bezpośrednio narażają nas na utratę wiecznego zbawienia. Wszystkie prowadzą do zatwardziałości serca, a więc stanu, w którym człowiek nie jest zdolny żałować za swe grzechy albo z rozpaczy, albo z niewiary i cynizmu. Powinniśmy często prosić Boga, aby nas od tych grzechów zachował.)

Pyt. 924 . Dlaczego jest napisane, że grzechy te nie zostaną nigdy odpuszczone – ani w tym, ani w przyszłym świecie?
Odp.  Nie dlatego, że nie ma mocy odpuszczenia ich w Bogu lub w sakramentach. Jest owa moc jeśli się z tych grzechów wyspowiadamy i będziemy za nie żałować (za wyjątkiem braku skruchy aż do śmierci), o których to grzechach czytamy “Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.” (1J1:9). Jeśli wyznamy nasze grzechy  On jest miłosierny i sprawiedliwy, wybaczy nam nasze grzechy i oczyści nas z nieprawości.

Dlaczego powyższe tutaj przytaczamy? Cóż, ponieważ pewien gość, zwany Jezusem, najwyraźniej powiedział tak:

Marek 3:28-29
28 Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. 29 Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”.

lub nawet lepiej:

Mateusz 12:31-32
31 Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. 32 Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.”

Tak więc jeśli popełnisz bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu nie ma dla Ciebie drogi do Nieba NAWET JEŚLI zwrócisz się do Boga w swojej ostatniej godzinie, chociaż niektórzy księża (jak pokazano wyżej) mówią co innego. Niektórzy z tych księży twierdzą, że jeśli zwrócisz się do Boga z żalem za grzechy i wolą pokuty i jeśli na prawdę będziesz pragnął przebaczenia – wtedy Bóg ‘przeoczy’ twoje bluźnierstwo i wpuści Cię do nieba. Ale nie dajcie się tutaj omamić – owi księża na potęgę starają się wykarytakurzyć i zniekształcić słowa Jezusa dokładnie w tym celu, by na każdego czekała ta ‘przepustka z więzienia‘. Ale nie czeka.

Więc jakie to grzechy? Za:

Pyt. 2. Jak konkretnie wyglądają grzechy przeciw Duchowi Świętemu?

Odp. Jest sześć grzechów przeciw Duchowi Świętemu:
    (1) Rozpacz

“W rozpaczy człowiek przestaje mieć nadzieję na Zbawienie Boże, na pomoc w jego osiągnięciu lub na wybaczenie grzechów. Rozpacz jest przeciwieństwem Bożego miłosierdzia, jego sprawiedliwości – gdyż Pan jest wierny swym obietnicom i swojej łasce” (KKK #2091)
    (2) Domniemanie Bożego Miłosierdzia

“Są dwa rodzaje domniemania. Albo człowiek domniemywa bazując na własnych zdolnościach (mając nadzieję na Zbawienie wyłącznie o własnych siłach, bez pomocy niebios, lub domniemywa bazując na mocy lub łasce Boga Wszechmogącego mając nadzieję otrzymać jego przebaczenie bez nawrócenia a chwałę bez swoich zasług”
    (3) Kwestionować uznaną prawdę

(Objaśnienie: “kwestionować” uznaną prawdę znaczy atakować ją słowem, opierać się jej, przeczyć lub nawet przeciwstawiać się znanej prawdzie lub mianować ją fałszywą.
    (4) Zazdrościć innym duchowego dobra

(Objaśnienie: Jeśli chodzi o dary Ducha Świętego to pierwszy list Pawła do Koryntian mówi “11 Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce. ” (1Kor12:11). Zazdrościć innym duchowego dobra to kwestionować Boski Osąd Ducha Świętego – osąd w jego rozdzielaniu duchowych darów; to być zazdrosnym o inną osobę, która ma dar inny niż nas własny. Przez zazdrość człowiek odrzuca dar, który otrzymał od Ducha Świętego, oceniając we własnych oczach, że ów dar nie jest dla niego wystarczająco dobry i że pożąda daru kogoś innego.)
    (5) Zatwardziałość w grzechu

(Objaśnienie: być “zatwardziałym” znaczy odrzcać uświęcającą moc Ducha Świętego, być upartym, trwać w grzechu, być nieustępliwym.)
    (6) Brak skruchy aż do śmierci.

(Objaśnienie: “Brak skruchy” znaczy być nieskruszonym, nie żałować za grzechy, być zatwardziałym, nie nawracać się, być bez żalu, wstydu lub wyrzutów sumienia.)

Sam Jezus powiedział bardzo fajną rzecz i możesz używać jej by zyskać przewagę. Tak jak ja – będąc całkowicie zdrowym na ciele (choć to raczej bez znaczenia) i umyśle, będąc w pełni świadomym konsekwencji – dumnie zgrzeszyłem przeciw Duchowi Świętemu. Tak więc teraz moja rodzina nie ma innego wyjścia jak zaakceptować (i może nawet zracjonalizować sobie w jakiś innym sposób, mimo słów samego Jezusa) ten bardzo prosty fakt, że – tu bardzo ważna sprawa – oni pójdą do nieba, będą sobie siedzieć w obecności Boga skąpani w wiecznym szczęściu i błogości PODCZAS GDY W TYM SAMYM CZASIE BĘDĄC W PEŁNI ŚWIADOMI, że ich ukochany członek rodziny cierpi wieczne męki na dole w piekle.

Nie wiem czy można być bardziej niemoralnym – wiem, że obcy mi ludzie, których nigdy nie spotkałem, cierpią w Palestynie, Izraelu, Syrii, Ugandzie, Nigerii, Indiach, Pakistanie i wszystkich innych miejscach na świecie i nie jestem szczęśliwy. Smuci mnie to i nie mógłbym być w pełni szczęśliwy nawet gdyby wszystkie inne sprawy w moim życiu miały się nadzwyczajnie świetnie – nawet gdybym chciał, nie mógł bym. Byłbym sam ze sobą nieszczery. A tu nie chodzi nawet o obcych – tutaj chodzi o własną rodzinę!

Niemal każdy człowiek przeżył jakąś ‘rodzinną’ tragedię lub chorobę gdy ktoś nam bliski (lub nawet nie tak bardzo bliski) cierpiał na raka, inną chorobę, miał wypadek, był sparaliżowany, cierpiał na demencję lub jakiekolwiek inne nieszczęście, których ten kochający Bóg w swych niez-kurwa-badanych wyrokach nam nie szczędził. Albo przeżył albo przeżyje. Zapytaj więc sam siebie – czy byłeś wtedy szczęśliwy? Nie było Ci smutno? Nie byłeś nieszczęśliwy, zaniepokojony, współczujący, troskliwy? Nie chciałeś pomóc? Ulżyć w bólu? Oczywiście, że chciałeś – jeśli tylko masz mózg to chciałeś.

Ale gdy owi ludzie pójdą do nieba nie zostanie z tego nic. NIC. Gdybym to był ja – powiedziałbym, że to już nie jestem ja – ta osoba siedząca w niebie była by kimś innym gdyż moje współczucie, moja empatia, moja chęć niesienia pomocy nie tylko mojej rodzinie lecz również obcym – to wszystko jest integralną częścią mnie, częścią, którą moi rodzice w pocie czoła przez jakieś dwadzieścia lat pomagali mi wykształcić i rozwinąć i którą ja sam pracując bardzo ciężko staram się doskonalić. Jeśli ten Bóg odrze mnie z tych cech – to nie będę już ja i JA nie będę szczęśliwy.

Więc powiedz im to. Przywal im tymi oczywistymi konsekwencjami ich zgniłych, wielbiących cierpienie kultu i przekonań i spraw, by myśleli o tym jak sobie z tym poradzić gdy sam sobie własną ręką i ustami na zawsze zamknąłeś jedyną drogę do Niebieskich Wrót i po prostu nie ma takiej możliwości byś poszedł do Nieba.

Rozbroisz ich protekcjonalizm i uczynisz go bezużytecznym – nawet jeśli zwrócisz się do Boga to będzie po prostu beznadziejne. Już popełniłeś największy grzech o jakim jest w stanie pomyśleć ten Bóg i jesteś skazany. Lub raczej oni powinni tak myśleć bo przecież cały ten cyrk z Jezusem i Bogiem to bajka.

Tak na marginesie warto wspomnieć, że to jest doskonały przykład jak zgniła i obsceniczna jest ta wiara – mogłeś popełnić największe okrucieństwa my ludzie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, mogłeś zgwałcić martwe ciałko dziecka, które przed chwilą zamordowałeś, co tam – mogłeś zagazować sześć milionów Żydów, zbombardować bombami atomowymi setki tysięcy Japończyków czy sprawić, by tysiące ludzi nie zakładało prezerwatyw szerząc w ten sposób HIV – to nic, to drobnostki, jeśli naprawdę zwrócisz się do Boga, jeśli odpokutujesz, jeśli będziesz prosił o wybaczenie – ten gwałciciel nastolatek Bóg (Maria miała 14 lat gdy urodziła) wybaczy Ci i wpuści Cię do nieba. (Więc nie bądźcie zdumieni jeśli tam na górze spotkacie Hitlera – był on katolikiem i całkiem możliwe, że w ostatniej minucie się nawrócił – lub przynajmniej katolicy i inni chrześcijanie myślą, że ludzie to robią więc Hitler nie powinien być żadnym wyjątkiem.)

Ale niech się ‘Bóg nad Tobą zlituje’ (akurat) jeśli zbluźnisz przeciw Duchowi Świętemu – już po Tobie gnojku!

Zapomnijcie o wieczności – z takim bogiem-potworem nie chciałbym spędzić nawet minuty.

Więc następnym razem gdy usłyszycie owe protekcjonalne słowa, po prostu powiedzcie “Marek 3:28-29, Mateusz 12:31-32” i dodajcie “Duch Święty może iść pierdolić zarówno się sam jak i pozostałą dwójkę i lepiej, żeby się do mnie nie zbliżał bo zadzwonię po cholernych Łowców Duchów i zamknę gnoja w puszce.” Albo coś w ten deseń – lista jest u góry i możecie puścić wodze swojej fantazji. Tylko od Was zależy w jaki sposób dokonacie ‘rezerwacji na dole’.

Advertisements

Nocturnal primate - dumb as I am now it used to be worse.

Tagged with: , , , , , , , ,
Posted in activism, atheism, ignorance, life, religion, stupidity

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: