Przekaż zwłoki na cele naukowe

Nie martwię się śmiercią gdyż jestem ateistą. Wiem, że to chrześcijański kraj i wspieram wasze prawo bycia religijnym, ale przyjmijcie proszę do wiadomości, że się mylicie. Przyjmijcie proszę do wiadomości, że żyjecie w świecie fantazji i że po waszej śmierci nic się z wami nie dzieje. Przestańcie być zasranymi gówniarzami. Nie boję się śmierci gdyż jestem ateistą, wiem, że po prostu zgniję w ziemi. Nie będę nawet wiedział, że umarłem. Wiecie dlaczego? Bo będę kurwa martwy! – Jim Jeffries

Zasadniczo wiele rzeczy dzieje się po tym, jak umrzecie – tyle tylko, że żadna z tych rzeczy nie dotyczy was. Nie jesteście już wtedy niczym. – Louis C. K.

Mając na względzie powyższe, dlaczego nie zrobić czegoś, co będzie się liczyć? Na pewno zgnicie w ziemi to najwięcej na co was stać? Czy to maksimum korzyści, jakie świat może czerpać z waszych ostatnich chwil?

Nie sądzę, dlatego też postanowiłem uczynić z siebie donację na cele naukowe. Po mojej śmierci, jeśli moje zwłoki będą miały szczęście i się zakwalifikują, zostaną one przetransportowane do wybranego przeze mnie Uniwersytetu Medycznego, organy nadające się jeszcze do użytku zostaną spożytkowane do celów transplantologicznych a reszta zostanie użyta jako model, na którym będą mogli szkolić się studenci medycyny. Gdy to się zakończy (maximum 3 lata, jeśli dobrze pamiętam), pozostałości zostaną skremowane i przestanę istnieć w jakiejkolwiek ludzkiej postaci. Energia napędzająca moje funkcjonowanie już dawno rozproszy się we Wszechświecie i powrócę do natury, moje atomy również tam powrócą po nieco dłuższym czasie, lecz moja śmierć nie będzie bezużyteczna.

W istocie nie musi być użyteczna, ale może. Być może jakiś student, który rozcinając cię nauczy się swojego fachu może w przyszłości uratować kogoś, być może nawet z Twojego rodu (jeśli rzeczy takie jak linia rodowa są dla Ciebie ważne).

Zdaję sobie sprawę, że niekoniecznie będzie to widok jak z obrazka. Wiem, że studenci bawią się zwłokami, organami (rzucają mózgami czy sercami). Ale mimo wszystko są ci, którzy w ten sposób nie postępują. A skoro jedyny wybór, który masz obecnie w tej kwestii, to umrzeć bezużytecznie (no prawie, przynajmniej bezużytecznie dla ludzkości bo nawozem można zostać zawsze) i zgnić w ziemi LUB stać się wartością dodaną rozwoju medycyny i medycznego szkolnictwa – zastanów się głęboko co bardziej Ci odpowiada.

A w większości wypadków procedura, która może odstraszać, wcale nie jest aż tak skomplikowana.

w moim przypadku proces wygląda tak: Udaję się do Uniwersytetu Medycznego mojego wyboru (można sobie wygooglować jakiś blisko swojego domu, który prowadzi program donacji zwłok), pobieram stamtąd formularz, wypełniam go lecz GO JESZCZE NIE PODPISUJĘ, udaję się do notariusza, przy którym podpisuję dokument i uzyskuję notarialne potwierdzenie podpisu, uiszczam opłatę (około 25 PLN), zabieram formularz na Uniwersytet i składam go w odpowiednim dziale.

Warunki są następujące: nie można zginąć w wypadku, zwłoki muszą być w całości a organy wewnętrzne całe i nie uszkodzone. Ciało nie może pochodzić z sekcji zwłok, nie można być chorym na HIV lub WZW typu C, nie można również umrzeć na raka (powikłania po RTG i chemioterapii). Dodatkowo należy umrzeć w granicach Polski gdyż Uniwersytet nie opłaci sprowadzenia zwłok z zagranicy.

Z plusów dodatnich – Uniwersytet płaci za pogrzeb. Generalnie cokolwiek zostanie z Ciebie po tym, jak skończą z Tobą studenci, zostaje skremowane i pochowane w parku pamięci podczas świeckiej ceremonii (za którą rodzina nie płaci nawet grosza). Po wszystkim na pomniku dawców zostanie umieszczona tabliczka pamiątkowa z Twoimi danymi – imieniem, nazwiskiem, itp. O ile sobie tego życzysz, oczywiście, gdyż można z tego zrezygnować.

Uniwersytet może odmówić przyjąć zwłoki jeśli aktualnie nie mają warunków ku temu, by je godnie przechowywać (np przepełnione chłodnie, itp). Póki co jednak takie sytuacje się raczej nie zdarzają i Uniwersytety cierpią na permanentny deficyt zwłok.

Jeśli po Twojej śmierci rodzina odmówi wydania zwłok Uniwersytetowi, będzie musiała pokryć wszelkie koszta, jakie w związku z Tobą poniosła szkoła wyższa.

Na formularzu należy podać dane osoby, która w przypadku Twojej śmieci powiadomi o tym fakcie Uniwersytet.

Zawsze można zaktualizować dane lub, jeśli ktoś zmieni zdanie, wycofać się z programu.

Tak więc istotnie jest z tym odrobinkę zachodu, lecz w mojej opinii sprawa jest tego warta. Myślenie o dniu, w którym przestaniemy istnieć i podjęcie odpowiednich kroków zawczasu jest oznaką odpowiedzialności. Chociażby po to, by cała sprawa z Twoim odejściem wyglądała tak jak byś sobie tego życzył a nie tak jak zdecyduje o tym ktoś inny. Co więcej – po Twojej śmierci rodzina na pewno będzie cierpiała w żałobie, jej członkowie mogą więc nie mieć głowy do takich spraw (co otwiera pole do popisu chociażby pogrzebowym oszustom). Możesz więc zawczasu ulżyć swojej rodzinie i zdjąć z jej barków przynajmniej część ciężaru.

Nie czekaj więc dłużej – uczyń z siebie donację na cele naukowe już dziś!

WYJAŚNIENIE: Staram się nie używać sformułowania “Twoje ciało” gdyż w mojej opinii nie jest tak, że MASZ ciało. Jestem natomiast przekonany, że JESTEŚ ciałem.

Advertisements

Nocturnal primate - dumb as I am now it used to be worse.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: