Zły Ateizm

[English version here]

Sposobów na dzielenie ateistów szukać nie trzeba. Jak już niejednokrotnie pisałem – ateistów dzieli wszystko prócz ich braku wiary w bóstwa. Poza tym jednym elementem wewnątrz ateistycznego konglomeratu znaleźć można najróżniejsze grupy ludzi wierzących w przeróżne hipotezy i charakteryzujących się różnymi światopoglądami. Jest jednak jedna klasyfikacja, która moim zdaniem odróżnia ateistów ‘dobrych’ od tych ‘złych’.

Kim jest ateista zły? Ciężkie pytanie – bo odpowiedź szeroka jak rzeka. Przede wszystkim ateista zły to taki, który stał się ateistą ze złych powodów, to znaczy z powodów, które nie mają wiele wspólnego z racjonalizmem. To ateista, którego ateizm jest zbudowany na wątłych posadach, i który przy byle silniejszym powiewie zdradliwych wiatrów zacznie się kruszyć i zapadać pod własnym ciężarem. To ateista, który nie jest zbyt oczytany i nie ma nawet podstawowych wiadomości filozoficznych odnośnie swojego ateizmu. I w końcu – to ateista, którego postawa szkodzi innym ateistom.

Jest takich wielu. Począwszy od domorosłych filozofów, którzy w akcie mentalnego onanizmu tworzą epistemologiczne potworki przeróżnej maści i usiłują je propagować, chociażby przy pomocy mediów socjalnych, często ku uciesze i za poklaskiem równie jak oni zagubionej ateo-gawiedzi, poprzez akomodacjonistów zasiadających na własnoręcznie skonstruowanych moralnych wyżynach i ukosem zerkających na wszystkich tych, którzy nie chcą się “przyjaźnić” ich wzorem z teistami, na “byłych ateistach”, takich z rodzaju “ja też byłem ateistą, ale prosiłem Boga, żeby mi wskazał drogę/widziałem cud uzdrowienia bo ksiądz uleczył mężczyznę, który nie mógł chodzić/też wątpiłem, ale nauka wymaga więcej wiary niż Bóg, więc nawróciłem się na wiarę. Wśród otwartych, aktywnych ateistów nie brakuje żadnej z tej grup.

Jak kończy zły ateista? Często z powrotem na łonie kościoła wierząc w Boga, w którego to ponoć nie wierzył (co prawda osobiście uważam, że ludzie mylą zwątpienie z  brakiem wiary i przylepiają sobie etykietkę w celu zjednania sobie ewentualnych ofiar niewyszukanego ewangelizowania, no ale). A nawet jeśli nie, to szkodzi całemu ruchowi poprzez wiarę w najdziwniejsze teorie spiskowe i propagowanie mitów, półprawd i kłamstw.

Zły ateista, w odróżnieniu od tego dobrego, nie jest sceptykiem (w sensie sceptycyzmu naukowego)[2] . Niestety sceptycyzm jest przez masy utożsamiany niejednokrotnie z cynizmem[3][4], co jest o tyle błędne jak i nieuprawnione.

Naukowy sceptyk, zgodnie z przytoczoną definicją, ma w zwyczaju kwestionować twierdzenia, hipotezy i przeróżnego rodzaju pomysły pod kątem ich zgodności z empirycznymi dowodami oraz sprawdzać, czy owe idee da się zweryfikować poprzez empiryczną replikację podawanych wyników. Inaczej mówiąc – sceptyk w rozumieniu naukowym powstrzymuje się od zaakceptowania danej hipotezy/idei dopóki nie zostaną dostarczone wiarygodne i zweryfikowane dane na potwierdzenie tejże.

Jeśli zastosujemy sceptycyzm w kwestii istnienia boga – otrzymamy ateistę. Ateista, zgodnie z używaną przez nas nomenklaturą[5], to osoba, która nie akceptuje twierdzenia ‘bóg istnieje’ ze względu na brak dowodów potwierdzających taki pomysł; jest sceptykiem w kwestii istnienia boga.

Skoro więc stosujemy podejście sceptyczne w tej dziedzinie, dlaczego nie mielibyśmy stosować go również w innych? Lądowanie na Księżycu to sprytna manipulacja amerykańskich służb wywiadowczych? Póki brak racjonalnych, dobrych dowodów – nie wierzę. Jedenasty września 2001 roku to wewnętrzna robota amerykańskich agentów? A dowody gdzie? Póki ich nie ma – nie wierzę. Monsanto ściga rolników, na czyich polach wiatr rozniósł opatentowane nasiona? A dowody, jakieś zapiski sądowe? Nie ma? A więc nie wierzę. Obrzezanie zmniejsza ilość zakażeń wirusem HIV? Badania są marnej jakości i brak replikowalnych dowodów? A więc nie należy wierzyć w tezę, a już tym bardziej nie opierać na niej polityki zdrowotnej. Szczepionki powodują autyzm? No ale skoro brak jest na to dowodów, meta-badania pokazują, że nie ma żadnego związku między MMR a autyzmem a osoba, która wysunęła ten pomysł, okazała się być zwykłym szarlatanem, to nie należy w to wierzyć… I tak dalej i tak dalej – mnożyć by można bez końca…

Wśród ateistów znaleźć można wyznawców najróżniejszych durnot. Od pomysłu, że powszechnie dostępna broń zmniejsza ilość napadów i gwarantuje bezpieczeństwo, poprzez anty-szczepionkowców, ludzi zaprzeczających jakoby globalne ocieplenie miało miejsce i było powodowane ludzką aktywnością, do tak egzotycznych wierzeń jak wiara w homeopatię, tradycyjną medycynę chińską czy przeróżnego rodzaju gusła i legendy. Zły ateizm przed nimi nie broni, dobry ateizm – tak.

Dziwi mnie to, że choć jest tak wielu ateistów na świecie, to w istocie tak niewielu implementuje reguły naukowego sceptycyzmu w swoim codziennym życiu. Mitów, które na porządku dziennym w rozmowach ze znajomymi obalam są dziesiątki. Liczba ludzi, która w jakiś sposób cierpi lub nawet ginie z powodu bzdurnych wierzeń ateistów jest zdecydowanie zbyt wysoka. Fakt, że brak wiary w boga nie implikuje u ludzi braku wiary w duszę, daje zielone światło wszelkim nadnaturalnym idiotyzmom, w które niektórzy ateiści wierzą – jak reinkarnacja, wędrówka dusz, homeopatia, akupunktura, itp.

Z drugiej strony rozumiem, że droga do dobrego ateizmu może być długa. Sam co prawda nie wiedziałem, że tak to się nazywa, lecz fundamentalne zasady naukowego sceptycyzmu stosowałem już jako nastolatek – wyleczenie się z wiary zaczęło się odrzuceniem dziwacznych twierdzeń o bogu bo nie było żadnych dowodów na ich poparcie. Dopiero jednak długa i relatywnie trudna droga poprowadziła mnie poprzez las badań naukowych, grup kontrolnych, ślepej i podwójnie ślepej próby, wartości statystycznie istotnej, granicznego poziomu istotności i wielu wielu innych dziwacznych z punktu widzenia laika kreatur, które to pozwalają poznawać rzeczywistość z maksymalną możliwą pewnością co do tego, że nasza wiedza odzwierciedla rzeczywistość w maksymalnym stopniu.

Sęk w tym, że od siebie wymagam więcej, więcej więc wymagam od współ-ateistów. Przynajmniej tych otwartych i aktywnych. Spójrzmy bowiem prawdzie w oczy – jeśli Twój ateizm jest zły, jeśli jest oparty o wątłe i kruche fundamenty, jeśli jest emocjonalną reakcją na jakieś życiowe wydarzenia i nie ma oparcia w racjonalistyczno-scpeptycznym światopoglądzie, Twoja aktywność w temacie ateizmu będzie tylko szkodliwa. Lub może raczej – bilans jej pozytywnych i negatywnych efektów będzie daleeeko na minusie. A my czegoś takiego nie potrzebujemy. Wystarczająco dużo energii zabiera otwartym, aktywnym ateistom walka z religią, z Kościołem, walka o lepsze, świeckie jutro, w którym każdy może wierzyć w co sobie zechce i nie wpływa to w żaden sposób na innych, i w którym jest jak najmniej ludzi wierzących (bo wiemy, że z wiarą nic dobrego się nie wiąże, czy też wiara ma o wiele poważniejsze skutki negatywne niż pozytywne), by jeszcze poświęcać czas i energię na walkę wewnątrz naszego konglomeratu (która i tak trwa, ale niektóre bitwy są po prostu niewarte tego, by je prowadzić).

Nie twierdzę, ze materialistyczno-naturalistyczne podejście jest jedynym poprawnym. Twierdzę jedynie, że jest jedynym, na poparcie którego mamy empiryczne, namacalne dowody. Skoro więc bazując na tych dowodach odrzucamy propozycję jakoby bóg lub Bóg istniał, dokładnie te same narzędzia winniśmy używać w przypadku innych propozycji. Naukowy sceptycyzm powinien prowadzić ateistów nie tylko w kwestii nieistnienia Boga, ale każdej, która ma realny wpływ na nasze życie i życie innych ludzi.

Advertisements

Nocturnal primate - dumb as I am now it used to be worse.

Tagged with: , , , , , , , , ,
Posted in activism, ateizm, dyskusja, education, ignorance, life, stupidity, wiara
5 comments on “Zły Ateizm
  1. […] [Polska wersja tutaj] […]

  2. Bardotka says:

    1. Stwierdziłeś że jesteś Zombie, bo dusza to świadomość, zmieniło się tylko słowo i mieszanka pochodzenia przeżyć, kiedyś przypisywane siłą odgórnym pewne przeżycia, teraz wynikają bardziej z nas. Lub mieszanka. Ale materialiści mają problem z głową, nie widzą jej i tu punkt 2.
    2. Czym obserwujesz materie, wydaje ci się że masz czysty wgląd, jak każda twoja obserwacja rzutuje na kształt rzeczywistości. Obecnie materializm jest zupełnie zanegowany gdyż przykładowo kantowskie okulary, mrówka i ty spoglądając na krzesło zobaczy zupełnie coś innego, bo ma inny organy, inne doświadczenia i inne przeżycia. W fizyce to tylko zakrzywienie przestrzeni. Taka postawa prowadzi do trzeciego.
    3 Dyktatura , to my materialiści znamy prawdę, czyli religia bo wierzycie że znacie prawdę, ta postawa owocuje dzieleniem ludzi na złych ateistów i dobrych, chociaż ateizm jest emocjonalny, powstał z krzywdy wyrządzonej ludziom, bo racjonalne to zaprzeczanie bez dowodu nie jest, agnostycyzm jest racjonalny. Tym samym mamy jakby kalkę zachowań komunistycznych, mamy już tych złych co wypaczają jedynie słuszną ideologie. Sceptycyzmu w tym tyle do własnego podejścia że to gorliwa wiara jest a nie żaden empiryzm, czysta metafizyka.

    • Uprzejmie proszę na tym blogu komentować przy pomocy POLSKIEJ GRAMATYKI!
      Z góry dziękuję. Póki tego nie zobaczę musisz mi wybaczyć, ale z tej kupy słownej sałaty niezbyt wiele wynika.

      A na marginesie:
      >bo racjonalne to zaprzeczanie bez dowodu nie jest

      Be.
      Ze.
      Du.
      Ra!

      To nie na mnie jako sceptyku spoczywa ciężar dowodu a na osobie, która z danym twierdzeniem występuje.

      Ja nie muszę nawet jednej litery ruszyć (nie mówiąc nawet o czterech) i zaprzeczać – ja żądam dowodów i póki ich nie ma to dana propozycja to jedynie (przy dobrych wiatrach) hipoteza, a w przypadku religijnych to tylko pomysł wyciągnięty z owych nomen omen liter.

      To właśnie jest racjonalne podejście.

      A jeśli się dalej upierasz przy tym intelektualnym wygibasie poproszę o przygotowanie wszystkich dowodów na zaprzeczenie istnienia
      – wróżek
      – czarodziejów
      – krasnoludków
      – troli
      – duchów
      – yeti
      – potwora z loch ness
      – bździągw klątliwych
      – FSM’a
      – czarnej wołgi porywającej dzieci po polskich miastach
      itd…

      BTW: jeśli Bardotka to Pan Miziurski czyjakmutam to daj sobie od razu spokój. Serio.

  3. Bardotka says:

    Przecież krasnoludki istnieją, wystarczy wejść do pokoju jakiegoś dziecka, tworzą świat jego zabaw i jego wyobrażeń, czy też ludzie w ogrodach mają krasnoludki. Na tym polega to religijne materialistyczne podejści, ateiści nie chcą widzieć że te wszystkie wyobrażenia fikcyjne, odgrywają w naszym życiu ogromną role, wpływają na modę, kinomatografie, zabawki, estetykę czy nawet sposób zachowywania się. Czy taki matriks nie wpłynął na sposób patrzenia na świat, wartościowania o nauce, technologiach itd. Tak samo jest z religią fikcja jest częścią bytu która nam nawet wchodzi do majtek. Marks miał racje bóg istnieje ale tu na ziemi, bo struktura religii wpływa na sytułacje społeczną i taki ateista z jego- nie ma- wychodzi na bezradnego ignoranta, jakby unosił się z dala od bytu spłecznego, nie widział co się dzieje, jak religia kształtuje umysły i nawet wpływa na jego sposób patrzenia Nie widząc boga tu na ziemi, jak fikcja robi wodę z mózgów, nie jest dziwne że i w tym tłumie i ateiści często powtarzają nieświadomie zachowania religijne, ale jak -nie ma- to ślepy ateista nie widzi jak na niego fikcja wpływa bo – nie ma- i szluz. W taki sposób taka walka z religią jest nic nie warta bo nie zmienia sposobu postrzegania, no bo – nie ma i szluz -.

    • To naprawdę bolesne patrzeć w rozpaczliwej bezsilności jak system edukacji (z braku lepszego słowa) wraz z dziecięcą religijną indoktrynacją wypluwają ludzi niezdolnych do odróżnienia konceptu jakiegoś przedmiotu (mentalnej konstrukcji w umyśle) od jego fizycznej reprezentacji (lub jej braku).

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: